Ola i Dawid...
Piękna para i piękny ślub - jako jedni z nielicznych szli do kościoła na piechotę, a weselili się w uroczym (polecam!) ranczu Radzicz niedaleko Dębna.
I wszystkim oglądającym pod rozwagę daję fakt, że plener odbył się przy temperaturze 35 stopni Celsjusza. Słownie: trzydziestu pięciu. Jakim cudem Młodzi nam nie zwiędli i wyglądali tak promiennie - do dziś nie rozumiem:)















































