Zlecenie z cyklu "na ostatnią chwilę". I to był strzał w dziesiątkę. Bawiliśmy się świetnie na plenerze z rozhasaną Panną Młodą (w dodatku przeuroczą i zmysłową). Pan Młody to super facet z poczuciem humoru. A to maleństwo, które nasza PM piastuje na zdjęciach, to ich - wówczas dwumiesięczny - synek.


























































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz